Greenpeace znów uderza w Turów. Finansowani przez zagraniczne ośrodki, próbują zdestabilizować polską energetykę.

Dziś (07.04) rano aktywiści organizacji Greenpeace wtargnęli na teren kopalni węgla brunatnego Turów i wdrapali się na jedną z gigantycznych koparek, wywieszając transparent z podobizną premiera Donalda Tuska. To kolejna z serii skrajnie nieodpowiedzialnych akcji tej organizacji, której działania coraz wyraźniej służą nie ochronie środowiska, lecz realizacji interesów zagranicznych sponsorów.

Greenpeace, organizacja finansowana przez zachodnie państwa, po raz kolejny uderza w zakład pracy, który daje zatrudnienie tysiącom mieszkańców regionu i stanowi filar krajowego bezpieczeństwa energetycznego. Ich działania noszą znamiona sabotażu – mają osłabiać Polskę gospodarczo i energetycznie, wykorzystując medialne happeningi do forsowania radykalnej, oderwanej od realiów wizji tzw. transformacji energetycznej.

Zamiast rozmawiać o realnych rozwiązaniach i chronić interesy polskich rodzin, aktywiści wolą blokować koparki, siać chaos i wywierać polityczną presję – wszystko to w interesie swoich mocodawców spoza granic naszego kraju. Nie interesuje ich los mieszkańców Bogatyni, przyszłość tysięcy pracowników ani stabilność dostaw energii do milionów polskich domów.

Mieszkańcy regionu mają prawo czuć się zagrożeni – nie przez węgiel, ale przez pseudoekologów, którzy z premedytacją niszczą to, co budowano tu przez dziesięciolecia.

Kto w końcu przerwie ten teatr absurdu i zakończy niszczenie polskiej energetyki?

fot. Greenpeace

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *