Bogatynia: uratował brata z pożaru, dostał order od Prezydenta RP i dług 40 tys. zł od miasta.

Jakub ma 23 lata i odznaczenie od Prezydenta RP za odwagę. Siedem lat temu, jako nastolatek, wyrzucił młodszego brata z płonącego domu, samemu doznając poparzeń ponad 70% powierzchni ciała i złamania kręgosłupa. Dziś, zamiast służyć w wojsku – o czym marzył – zmaga się z codziennym bólem i brakiem systemowej pomocy.

O sprawie zrobiło się głośno przez Zbigniewa Stonoge, który na swoim nagraniu odwiedza 23-letniego Kubę – chłopaka odznaczonego przez Prezydenta RP za uratowanie 4-letniego brata z płonącego mieszkania. Na nagraniu twórca dokumentuje dramat rodziny, która siedem lat po tragedii zmaga się z otwartymi ranami, brakiem leków i rosnącym zadłużeniem wobec miasta.

Pożar, który zmienił wszystko: jak doszło do tragedii

Na nagraniu Kuba spokojnym głosem opowiada, jak siedem lat temu, gdy w mieszkaniu palił się piec, doszło do wypadku. Schylił się po drewno, z pieca na podłogę wyleciały żarzące się szczątki i w ułamku sekundy zaczął płonąć – razem z nim w pokoju był jego 4-letni brat Adaś.

W momencie, gdy… No obok mnie ja z bratem siedziałem w pokoju. I gdy ja chciałem podłożyć do pieca, podłożyłem, schyliłem się, żeby jeszcze jeden kawałek drewna wziąć, podłożyć i z pieca wszystko wyleciało na podłogę.

– mówi Kuba

Fragment materiału Zbigniewa Stonogi


Dziewięć metrów w dół: jak Kuba uratował brata

W materiale pojawia się matka chłopców, pani Iwona, która opisuje moment, gdy stojąc pod blokiem błagała Kubę, żeby wyrzucił Adasia przez okno. Jak słychać w filmie, Kuba długo się wahał – bał się, że zrobi bratu krzywdę. Kobieta krzyczała, płakała, aż w końcu chłopak zdecydował się rzucić 4-latka z wysokości kilku metrów prosto w jej ręce, po czym sam spadł płonąc na dół.

Błagałam go, żeby on go rzucił przez okno. Nie chciał. Bał się. Bał się, że zrobi mu krzywdę. Błagałam. Płakałam. Krzyczałam. Złapałam go. Zamortyzowałam Adama.

– mówi matka Kuby

Fragment materiału Zbigniewa Stonogi


Odznaczony przez prezydenta, ale rany wciąż otwarte

Jak widać na filmie, Zbigniew Stonoga pokazuje order i książeczkę, które Kuba otrzymał od Prezydenta RP – to jedyna oficjalna forma uznania, jaką dostał za swój czyn. Po siedmiu latach od pożaru chłopak ma zdeformowane obie dłonie, żywe mięso na rękach i opatrunki zmieniane kilka razy w tygodniu, bo brakuje specjalistycznych leków ze srebrem przyspieszających gojenie. Według twórcy kręgosłup Kuby jest tak uszkodzony, że czasami nogi odcinają mu czucie.

No nic więcej oprócz tego nie ma. No to jest tak naprawdę wszystko, co dostałem.

– mówi Kuba o odznaczeniu prezydenta

Fragment materiału Zbigniewa Stonogi


Mieszkanie na pół roku i dług 40 tysięcy: jak miasto pomogło rodzinie

Zbigniew Stonoga drobiazgowo dokumentuje sytuację mieszkaniową rodziny: miasto przydzieliło im lokal zastępczy na pół roku, po czym odcięło media – ogrzewanie i ciepłą wodę – zimą, gdy Kuba wracał ze szpitala i wymagał sterylnych opatrunków. Pani Iwona zdołała spłacić pierwsze roszczenie w wysokości 20 tysięcy złotych, jednak w materiale twórca ujawnia, że rodzina dostała kolejne wezwanie – tym razem na 40 tysięcy za bezumowne korzystanie z lokalu. Rodzina od 2020 roku nie ma podpisanej umowy najmu, co zamknęło im drogę do uzyskania jakichkolwiek dotacji.

Przy pierwszym zadłużeniu, gdzie Kuba wyszedł z terenu szpitala, odcięli mi wodę i centralne. Na zimę.

– mówi matka Kuby

Siostra, ojciec i marzenie o wojsku: co zostało rodzinie

W pewnym momencie Stonoga rozmawia z 20-letnią siostrą Kuby, która pracuje i oddaje wszystkie zarobione pieniądze na leczenie brata – zamiast myśleć o własnym życiu. Sam Kuba przyznaje, że nie wychodzi z domu, prawdopodobnie zmaga się z depresją i nie potrafi sobie wyobrazić, że ktokolwiek mógłby go pokochać ze wszystkimi bliznami na ciele. Jego największym marzeniem było pójście do wojska – wypadek zamknął mu tę drogę na zawsze.

Kocham swój kraj, kocham Polskę. Chciałem pójść do wojska. Przez ten cały wypadek nie jestem już nawet w stanie o tym marzyć, bo stan mojego zdrowia nie pozwala mi na to w ogóle.

– mówi Kuba

Link do zbiórki

Z pomocą Zbigniewa Stonogi udało się stworzyć oraz wypromować zbiórkę na pomoc rodzinie Kuby.
Zachęcamy do wsparcia i do obejrzenia całości materiału dostępnego poniżej na profilu Zbigniewa Stonogi.
pomagam.pl/p3gatr


Obejrzyj pełny materiał

👁️ 14 348 · 📅 09.04.2026

📘 Źródło foto i video: Zbigniew Stonoga

Tagi:

2 komentarze

  • Nikomu złego nie życzę ale takie sytuacje powinny zdarzać się tym sprzedawczykom – na stołkach dupą siedzącym i krajem handlującym.
    Wtedy siano na nfzety, srety, berety by znaleźli.
    A tak – to w szufladkę „selekcja naturalna” chłopaczka wcisną i pozamiatane.
    A później siano na komisję, sędziów, afery itp… -Kto to kur…sztwa zrobił??? Albo czemu nikt nic nie zrobił???🤔
    Na tak wiele debilnych przepisów, zmian, pierdół jest kasa a dla patrioty, chcącemu za Was odpier…ać w obronie Kraju czarna robotę, pomocy NIET. Przecież tylu Ukraińców utrzymać musicie że dla swoich brakuje!!! Mogibyscie sobie – Panie Prezydencie z resztą bandy -wstydu choć raz -oszczędzić!!! –
    Lecz czym wstyd dla Was??? (…)
    (…)Tym czym Rząd dla nas!!!

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *